Czy energetyki są szkodliwe?

Napoje energetyczne z roku na rok cieszą się coraz większą popularnością i odnotowują kolejne wzrosty sprzedaży. Jednocześnie pojawia się coraz więcej głosów na temat ich szkodliwości. Szczególnie jeżeli mówimy o spożywaniu ich przez dzieci i nastolatków.

Jak jest naprawdę?

Najbardziej krytyczne głosy na jakie natknąłem się w internecie, to głosy rodziców zaniepokojonych wzrostem popularności tego typu napojów wśród dzieci. I takie głosy są bardzo słuszne (o tym dlaczego tak jest napiszę za chwilę), ale często mają zbyt emocjonalny wydźwięk i za mało w nich faktów i sprawdzonych informacji.

Wychodzę z założenia, że żeby skutecznie ostrzegać przed szkodliwymi produktami, nie można traktować ludzi jak idiotów. Trzeba bazować na faktach. W końcu prędzej czy później każdy będzie miał możliwość zweryfikowania informacji.

Cel jest słuszny, wykonanie gorsze

Sporo osób, z jednej strony instynktownie, a z drugiej na fali ciągnącej się w mediach krytyki, wypowiada się na temat szkodliwości napojów energetycznych, nie wykonując żadnej analizy ich składu. A przecież to jest w tym wszystkim najważniejsze.

Skład energetyków

Jak w takim razie wygląda skład napojów energetycznych? Jeżeli weźmiemy pod uwagę najważniejsze efekty działania energetyków (ale również najczęściej występujące działania niepożądane), składnikiem numer 1 jest kofeina.

Nie brakuje głosów, że to właśnie ona jest głównym winowajcą, kiedy pojawiają się efekty uboczne takie jak kołatanie serca, drażliwość, roztrzęsienie czy niepokój. Czy to oznacza, że w napojach energetycznych jest jej aż tak dużo? Nie do końca.

W jednej puszcze popularnego napoju energetycznego o pojemności 250 ml., znajduje się 80 mg. kofeiny. To jednak może niewiele mówić, więc pozwólcie że wyjaśnię.

Najlepiej będzie to zobrazować porównując z zawartością kofeiny w innych produktach, które dobrze znamy.

Puszka coli zawiera ok 40 mg. kofeiny. Kubek czarnej herbaty ok. 42 mg. Mała kawa z restauracji „pod złotymi łukami” ok 110 mg. Najbardziej popularna w Europie parzona kawa – ok. 100 mg. kofeiny w 250 ml.

Co to właściwie oznacza? Przeciętny energetyk nie jest „liderem” wśród napojów jeżeli chodzi o zawartość kofeiny. Nawet jeżeli go nie pijemy, przyjmujemy dużo większe ilości kofeiny wraz z kawą, herbatą czy słodkimi napojami takimi jak cola.

Kiedy kofeiny jest za dużo?

Sama zawartość kofeiny jeszcze nie czyni z napojów energetycznych zabójczych produktów. Jest jej sporo, ale po wypiciu jednej puszki na pewno jej nie przedawkujemy.

Według stosowanych na świecie norm, bezpieczna dawka kofeiny dla osoby dorosłej wynosi 400 mg. – w przeliczeniu daje to 5 puszek energetyków.

Zupełnie inaczej jest w przypadku dzieci. Nie istnieją stosowne regulacje i badania, które wskazywałyby na bezpieczną dzienna dawkę kofeiny dla dzieci, dlatego przyjmuje się, że odpowiada ona maksymalnej jednorazowej dawce dorosłych – 2,5 mg/kg/dzień.

W przeliczeniu dla dziecka w wieku 10-12 lat, daje to ok. 85 mg. kofeiny na dobę.

Jak łatwo zauważyć, w przypadku dzieci wypicie nawet jednego napoju energetycznego może spowodować przyjęcie dawki kofeiny bliskiej lub przekraczającej dawkę maksymalną. To jeden z najważniejszych powodów, dla których nie warto ryzykować. Szczególnie, że w momencie przyjęcia zbyt dużej dawki, mogą wystąpić skutku uboczne takie jak wspomniane wcześniej kołatanie serca, rozdrażnienie czy problemy ze skupieniem uwagi.

Drugą – po dzieciach – grupą, która powinna uważać na dawki kofeiny, są kobiety w ciąży. W tym przypadku maksymalna zalecana dawka to 200 mg./dzień.

Co oprócz kofeiny?

Kolejny składnik napojów energetycznych, który jest negatywnie odbierany, to cukier.

W energetyku o pojemności 250 ml. znajdziemy ok. 28 g. cukru. To 5,5 łyżeczki cukru – sporo, jak na tak mała pojemność. Porównując jednak tę zawartość z innymi popularnymi napojami, możemy się lekko zaskoczyć.

Dla porównania: mała butelka (300 ml.) soku „Kubuś” zawiera ok. 31,5g cukru. Pół litra wody smakowej ok. 23 g., a puszka coli 35 g.

Duże ilości cukru są oczywiście szkodliwe – co do tego nie ma wątpliwości (i jest to ciekawy temat na osobny artykuł). Należy się jednak zastanowić, czy ilości cukru spożywane w napojach energetycznych są rzeczywiście takie duże, w porównaniu do tego ile spożywamy ich wraz z innymi produktami. Dużo gorsze pod tym względem mogą okazać się pozornie nieszkodliwe napoje, których pijemy w ciągu dnia dużo więcej.

Efekty uboczne

Analizując wpływ napojów energetycznych na zdrowie człowieka, na pewno warto zastanawiać się nad działaniem poszczególnych substancji takich jak kofeina czy cukier. Jednak to nie wszystko. Typowy energetyk, to mieszanka rożnych składników, które działając jednocześnie mogą narazić nas na wystąpienie zupełnie nowych i bardziej nieprzewidywalnych efektów ubocznych.

W badaniu przeprowadzonym w 2017 roku przez Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu, ponad 54% badanych potwierdziło odczuwanie działań niepożądanych powiązanych ze spożyciem napojów energetycznych. Najczęstsze z nich to: kołatanie serca, zaburzenia snu czy drżenie rąk, które można powiązać z nadmierną ilością spożytej kofeiny.

Podobnych wyników dostarczyło badanie przeprowadzone na dorosłych Kanadyjczykach. W tym przypadku w grupie ok. 2000 respondentów 55,4% badanych potwierdziło wystąpienie przynajmniej jednego efektu ubocznego po spożyciu energetyka.

Dlaczego dzieci nie powinny pić napojów energetycznych?

Jeżeli chodzi o możliwość występowania działań niepożądanych, najbardziej narażoną grupą są dzieci i młodzież. Maksymalna dawka składników zawartych w energetykach jest dla nich mniejsza, a tym samym dużo łatwiej ją przekroczyć. Szczególnie jeżeli pije się w ciągu dnia więcej niż jeden tego typu napój.

Nie pomaga marketing, który w dużej mierze stoi za sukcesem sprzedażowym energetyków. Picie takich napojów jest w modzie, a ich konsumenci rzadko są świadomi realnych zagrożeń stojących za regularnym spożyciem ich w dużych ilościach.

Dla osoby dorosłej jeden energetyk nie powinien stanowić zagrożenia, ale znów – wiele zależy od naszej silnej woli. Z jednego szybko może zrobić się kilka, głównie ze względu na to, że kofeina jest substancją uzależniającą – nasz organizm przyzwyczaja się do jej działania i potrzebujemy coraz większych dawek, żeby poczuć ten sam efekt.

Jak w każdym przypadku, ważny jest umiar i świadomość sygnałów, jakie daje nam organizm. Jeżeli czujemy, że nasze ciało źle reaguje, warto zastanowić się co jest powodem.

Napoje energetyczne są na pewno skutecznym sposobem na podniesienie poziomu energii, ale w złych rękach i złej ilości, mogą tak samo skutecznie zaszkodzić.


Źródła:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5912944/

http://www.medycynasrodowiskowa.pl/Downloads/File/2017v2/MS_2017-2_05.pdf

Close Menu