Take Your Pills – legalna amfetamina zrobi z Ciebie geniusza?

W marcu tego roku, użytkownicy Netflixa na całym świecie zachwycili się filmem dokumentalnym „Take Your Pills”, który pierwszy raz na taką skalę rozpoczął dyskusję na temat sprzedaży i używania leków takich jak Adderall – pochodnej amfetaminy, przepisywanej ludziom chorym na ADHD. Lek ten, jest za to dla zupełnie zdrowych… stymulantem zapewniającym lepszą koncentrację i zmniejszenie zmęczenia.


W poszukiwaniu substancji stymulujących i poprawiających funkcje poznawcze, łatwo jest dojść do wniosku, że naturalnymi kandydatami do spełnienia naszych potrzeb, są narkotyki. Oczywiście, to co staje się wtedy problemem, to dostępność, a przede wszystkim legalność tych substancji. Wizja konfliktu z prawem bardzo często zatrzymuje potencjalnych użytkowników przed pierwszym „spróbowaniem”. Ale co, jeśli tak samo działające substancje można by było kupić legalnie, w aptece, na receptę?

Okazuje się, że rzeczywiście tak jest, a skutki są oczywiste. Zdrowi ludzie zaczęli zdobywać recepty na takie leki jak Adderall, żeby cieszyć się cudownymi efektami „legalnej amfetaminy”.

Skąd taka potrzeba? Czy naprawdę (w większości) młodzi ludzie potrzebują tego typu substancji, żeby normalnie myśleć i funkcjonować?

To działa!

Wszystko jest kwestią osiąganych efektów. Leki adresowane do osób cierpiących na deficyty skupienia, w przypadku zdrowych osób będą powodowały wsparcie koncentracji i wyciszenia, pozwalającego osiągnąć bardzo pożądany przez wszystkie osoby pracujące umysłowo, stan głębokiej pracy (z ang. deep work). Kto by nie chciał skorzystać?

Problem pojawia się dopiero wtedy, kiedy działanie „magicznych tabletek” jest czymś, bez czego nie jesteśmy w stanie normalnie funkcjonować.

Efektem ubocznym wielu substancji psychoaktywnych, który wiele osób wydaje się ignorować, jest ryzyko uzależnienia. Nie tylko od samej substancji, ale często też od samych efektów jej działania. Jeżeli po wzięciu Adderallu myśli, pracuje i uczy się lepiej, to czemu ktokolwiek miałby z tego rezygnować? I jak wrócić do życia bez „supermocy”?

Taki sposób polepszania swoich funkcji poznawczych, na pewno jest jednym z bardziej efektywnych – nie da się z tym dyskutować. Jest to też główny powód jego popularności. Czy jest to sposób, którego potrzebujemy? Z tym można się już kłócić.

Sposób na lepszą naukę

Najczęstszymi użytkownikami tego typu leków, są uczniowie i studenci, dla których jest to często jedyny sposób na skuteczną naukę. Może się wydawać, że to grupa, która takiego wsparcia rzeczywiście potrzebuje, bo natłok obowiązków nakładanych przez nauczycieli i wykładowców, nie pozwala przebrnąć przez nie bez dodatkowego „kopa”. A może to system i wzajemna konkurencja, jest czymś, co zmusza młode osoby do korzystania z możliwości jakie dają stymulanty na receptę?

Żyjemy w czasach, w których od naszej efektywności i skuteczności zależy całe życie. Od czasów szkolnych bierzemy udział w wyścigu, w którym (przynajmniej teoretycznie) tych najlepszych czeka najlepsze życie. Potem studia – wyścig, praca – wyścig. Aż do mety, która coraz częściej oznacza dla nas brak chęci i wypalenie.

Nie można się dziwić tym, którzy na którymkolwiek z tych etapów postanawiają polepszyć funkcje swojego mózgu i zyskać dzięki temu przewagę nad innymi. Warto jednak pamiętać, że nie staniemy się dzięki temu geniuszami. Jedynie na moment poprawimy swoje możliwości, co też nie musi pozostać bez negatywnych konsekwencji w postaci problemów ze zdrowiem. Jak pokazują badania, problem stanowi ryzyko uzależnienia, przedawkowania i możliwość sięgania po mocniejsze substancje w późniejszym czasie.

Brać czy nie brać?

W Polsce, główny bohater filmu Take Your Pills, nie jest dostępny w aptekach. Nie można go legalnie kupić. Co oczywiście nie przeszkadza wielu osobom sprowadzać go w mniej legalny sposób z innych źródeł. Czy warto brać tego typu leki, licząc na spektakularne i długotrwałe efekty? Wydaje się, że ryzyko w tym przypadku jest niewspółmierne z efektami, jakie możemy osiągnąć. „Legalna amfetamina” nie zrobi z nas geniuszy, jedynie na chwilę poprawi nasze funkcje poznawcze. Nawet jeżeli ten stan będzie dla nas pożądany, to szybko możemy chcieć przebywać w nim przez cały czas. A to nie jest już takie proste i bezpieczne.


Badania:

1.Prescription stimulants in individuals with and without attention deficit hyperactivity disorder: misuse, cognitive impact, and adverse effects
2.Misuse of „study drugs:” prevalence, consequences, and implications for policy
Close Menu