Zdrowie psychiczne staje się ważniejsze od zdrowia fizycznego

Obchodzimy dzisiaj Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego. Nie ma lepszej okazji, żeby jeszcze raz głośno powiedzieć: zdrowie psychiczne, staje się dla nas dzisiaj ważniejsze od zdrowia fizycznego.

Mózg i zdrowie psychiczne jest jednak dla wielu osób nadal tematem tabu. A przecież to tak samo ważny element naszego zdrowia jak każdy inny. W dzisiejszych czasach, być może najważniejszy.

Wciąż można usłyszeć głosy: „Tylko nie mów nikomu, że chodzisz do terapeuty”, albo „Nie przyznawaj się, że się leczysz”. To tak, jakby powiedzieć: „Tylko nie mów nikomu, że chodzisz do ginekologa, stomatologa, ortopedy itd.”, bo przecież zdrowie psychiczne nie powinno być tematem w żadnym stopniu wstydliwym. Nie powinno, a nadal jest.

Dlatego właśnie stoimy przed dużym zadaniem zwiększenia świadomości dotyczącej zdrowia psychicznego, tak aby osoby zmagające się z problemami tego typu, nie czuły już wstydu i stały się wręcz symbolami i przykładami, że z wieloma – nawet beznadziejnymi – przypadkami, można sobie poradzić z pomocą kompetentnych specjalistów.

Według raportu Milken Institute, zaburzenia psychiczne są drugą – zaraz za chorobami nowotworowymi – grupą chorób, których występowanie rośnie najszybciej (i szybciej niż cała populacja).

Niestety, jest to problem dużo poważniejszy niż mogłoby się wydawać, ponieważ w przypadku takich problemów jak depresja, choroba afektywna dwubiegunowa czy zaburzenia lękowe, ponad 40% pacjentów nie otrzymuje żadnej efektywnej terapii! I to jest pole, które musi zostać zapewnione przez profilaktykę.

Profilaktykę, która w dużej mierze musi dotyczyć pracy i stylu życia.

Polscy pracownicy są w czołówce krajów, jeżeli chodzi o ilość godzin jakie rocznie spędzają w pracy. Jednocześnie, jeżeli weźmiemy pod uwagę jakość tej pracy, aż 53% pracowników odczuwa w pracy stres, który później staje się jednym z głównych powodów pogorszenia jakości życia i pojawienie się chorób i zaburzeń psychicznych.

Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego, to także dobry moment, żeby powiedzieć jak ta profilaktyka powinna wyglądać. Jej podstawą, powinno być nagłaśnianie problemów i przekonywanie do szukania pomocy szybko, a nie wtedy, kiedy problem urośnie jak kula śnieżna tocząca się po stromym stoku.

Szczególnie dzisiaj, kiedy pracujemy więcej i żyjemy szybciej, możemy nie zauważyć zmian w naszej psychice, która lada moment mogą urosnąć do dużo większych rozmiarów. Takie czynniki jak brak snu, brak aktywności i wszechobecny stres, niszczą nasza psychikę po cichu, nie zawsze dając natychmiastowe negatywne objawy.

Jeżeli dołożymy do tego niechęć do przyznawania się i głośnego mówienia o problemach psychicznych, dostaniemy obraz społeczeństwa zmagającego się z bardzo poważnym problemem. Problemem, któremu można jeszcze zaradzić.

Dlatego apel jest prosty: Nie bójmy się mówić o zdrowiu psychicznym. Nie bójmy się przyznawać do tego, że się leczymy. Im więcej osób będzie miało odwagę to pokazać i głośno o tym powiedzieć, tym większa będzie społeczna świadomość i ludzka wyrozumiałość.

Close Menu